W nagłym błysku olśnienia pojął, co się z nim dzieje. To nie był jego świat. Ten szpital, ta śpiączka, to przebudzenie, ta ucieczka, ten Seba, to ciało… Spojrzał na swoje dłonie, które ilekroć przywoływał je w pamięci, były pulchne, jako że nigdy nie odmawiał sobie kaszy suto okraszonej skwarkami i naleśników z dżemem, nawet późnym […]