Co nowego w Tak Czytam
Żywa książka

Zapadał zmierzch. Helena, Bronek i Napoleon nagle poczuli się bardzo zmęczeni. Z rezygnacją usiedli na zwalonym pniu starego, spróchniałego drzewa, nie bacząc na łypiącą na nich spod kaptura zmorę. Pochylając się w stronę przyjaciół Bronek konspiracyjnym szeptem powiedział: – To nie ten! Helena z Napoleonem spojrzeli na siebie zdziwieni. – Jak to nie ten?! – […]

Żywa książka

Z mgły wyłonił się blisko trzymetrowy stwór. Ptaszysko nie było przerośniętym krukiem – a przerośniętego kruka się spodziewali – lecz wielkim gryfem, latającą hybrydą lwa i orła. Gryf zbliżał się powoli, dumnie, machał swymi wielkimi skrzydłami. Bronek odtwarzał w głowie wszystkie znane legendy i podania dotyczące gryfów – przytłaczająca większość była o złych gryfach zabijających […]

Żywa książka

– Wypatrujcie ptaszyska????! No pięknie, po prostu cudownie – zawodził Napoleon. Bacznie patrzył przy tym pod stopy aby czasem nie zapaść się pod gęste bagna. Delikatnie stąpał po wystających stabilnych kamieniach. Musiał uważać bowiem był pierwszym, który przecierał szlak w ich drużynie. – Myślicie, że faktycznie …- Helena urwała robiąc przy tym wykrzywiona minę – […]

Żywa książka

Musicie wrócić na bagna i odnaleźć postać w kapturze, która na was napadła, podczas podróży do mojej chaty. Po tych słowach, Bronek z Napoleonem spojrzeli nagle na nieboszczkę z przerażeniem w oczach. – Przecież to jakaś bestia piekielna. Widziałem to w jego oczach, kiedy dusił mnie tymi nadludzko silnymi łapskami. Jest niebezpieczny, z pewnością będzie […]

Żywa książka

– Tak więc… gdy ciężarówka zawiozła nas na miejsce, grupa hitlerowskich żołnierzy kazała nam wysiadać. Nie, to nie żołnierze – poprawił się Tolfik – pamiętam, że mieli nie zielone, a czarne mundury. To byli więc SS­mani. Zwykłych żołnierzy na terenie klasztoru nigdy nie widziałem, najwyraźniej miejsce to było ośrodkiem zbyt tajnym, aby byle kto miał […]

Żywa książka

Tolfik westchnął cicho. Przymknął powieki i mocno je ścisnął. Milczał jakby próbował ożywić w pamięci cienie tamtych wydarzeń. Cisza przedłużała się w nieskończoność gdy już myśleli, że zmiażdży ich mężczyzna otworzył swe zasmucone oczy. Jego wejrzenie skrywało długo tłumiony ból i bezdenną rozpacz. Zamrugał nerwowo i spojrzał po obecnych. To oznaczało, że zakończył swoją wewnętrzną […]

Żywa książka

Tolfik spojrzał na babkę porozumiewawczo i ze spokojem. Wziął głęboki oddech, wraz z którym wyprostował się na krześle. Oczy miał zamknięte. Ramiona oparł na wygodnych podłokietnikach. Krzesło zaskrzypiało pośród ciszy, która narastała wraz z oczekiwaniem na opowieść odległych dla naszych młodych bohaterów czasów. Opowieści niosącej już z kilku zdań wstępu babki Ociepkowej podmuch grozy i […]

Żywa książka

Wszedłszy do ruiny, ze zdziwieniem poczuli się znacznie bezpieczniej. Niewątpliwie przyczyniły się do tego krzyże, wiszące na ścianach: niektóre pięknie wykonane, inne sklecone z gałązek i kawałków sznurka. W chatce czuć było wilgocią, ale też dziwnie mocno – grochówką! Z przedsionka, poruszając się jedynie w nocnej poświacie, dostającej się przez wyrwy po oknach, weszli przez […]

Żywa książka

Bagna śmierdziały. Nie było by w tym może nic nadzwyczajnego, przecież praktycznie pod każdą szerokością geograficzną bagna śmierdzą jednak teraz było inaczej. Bronek dokładnie wyczuwał, że obok zwyczajowego zapachu stojącej wody, mchu i wilgoci da się wyczuć coś jeszcze, coś co nie pasowało jak fałszywy akord w znanej piosence. Bagna śmierdziały bagnami… i strachem. Człapali […]

Żywa książka

Na niebie zaczęły pojawiać się pierwsze gwiazdy, mgła zgęstniała i stała się przenikliwie zimna. Przed ich oczami zamajaczyła niewyraźna postać… – Ki czort po nocy lezie?! – krzyknęła Helena. – Słownictwo, młoda damo! – odezwało się widmo. Ociepek już wiedział kim jest zjawa. Tylko jedna osoba, którą znał używała takiego zwrotu. Była to jego babka. […]